Dziennik pokładowy cz. 2

No i nastał sierpień… do wyjazdu pozostał miesiąc i 8 dni, super… tym bardziej że naszej pracy końca nie widać!
Od ostatniego wpisu sporo udało się zrobić, jednak jeszcze więcej zostało do zrobienia.

DSC00634

Przenieśliśmy się na przód naszego bolida.
Po ciężkiej gimnastyce udało się wymienić linkę gazu, teraz chodzi leciutko jak w nowej furze. Polonez zyskał również kompletne hamulce: tarcze, klocki. Niestety wymiana przewodów hamulcowych elastycznych zakończyła się wymianą również tych sztywnych od samej pompy hamulcowej… znów 2 dni w plecy. Przecież nie mogło być zbyt łatwo! Po hamulcach przyszła kolej na gumki, tulejki, pierdółki… o zgrozo! Inżynierowie budujący Poloneza mieli niezłą wyobraźnię, natomiast chyba nie sądzili że te samochody będą tak długo jeździły i ktoś będzie chciał wymienić to, czy tamto. Co byśmy nie ruszali to pęka, ukręca się. 3 dni rzeźbienia i Polonez dostał wszystkie gumki, tulejki w zawieszeniu przednim, końcówki drążków kierowniczych i drążek kierowniczy długi bo… stary się ukręcił!

Dziś wróciliśmy na tył i zaczęliśmy zabawę z tylnymi hamulcami, zdemontowaliśmy bębny i cały osprzęt i już wiemy że będziemy wymieniać przewody hamulcowe sztywne bo …też się ukręciły! KURTYNA!

DSC00637

DSC00638

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s